oto jak rozsypuje sie swiat. odpada tynk, podloga zapada sie, deski pekaja z trzaskiem. nie mielismy przeciez dywanow. sciany pokrywaja pekniecia i szpary. znowu. trzesienie ziemi rozpierdala mnie na czesci pierwsze.
najwazniejsze teraz - nauczyc sie dobrze klamac. ze nie boli, ze da sie przezyc, ze przeciez nic takiego sie nie stalo. nie wiem, czy temu podolam. czy dam rade sobie to wszystko wmowic
czwartek, 12 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz