no i wyszla ze mnie baba. zrobilam najbardziej nieodpowiedzialna rzecz na swiecie, czyli poszlam do sklepu obuwniczego. chcialam kupic sobie jedna pare butow, wyszlam z trzema. parami, nie butami. ale co tam, raz sie zyje, poza tym ostatnio robie naprawde duzo nieodpowiedzialnych rzeczy. i juz. i jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia.
zaobserwowalam tez pewna dosc ciekawa rzecz. aaa! ale najpierw - mlodemu rosnie pierwszy zabek! bedzie smiesznie wygladal. no a ta rzecz - on sie strasznie wscieka i placze, jak nie moze dosiegnac jakiejs swojej zabawki, bo nie umie jeszcze dobrze pelzac do przodu, raczkuje, a jak to raczek - do tylu. zlosci sie, a cala sytuacja wydaje mi sie po prostu odbiciem roznych sytuacji 'doroslych ludzi'. jego problem wydaje mi sie dziecinny, bo wiem, ze za jakis czas nauczy sie pelzac i chodzic, i bedzie mogl siegac po rozne zabawki. teraz moje problemy wydaja mi sie wazne, poruszajace i znaczace, czasem placze i wkurzam sie, ale tak naprawde wszystko przemija, wszystko jest nie warte garsci piachu. tzn problemy, zwracanie na nie uwagi jest bezsensowne. bo mina. bo ktos starszy ode mnie sie z nich teraz smieje. oczywiscie nie mam na mysli naprawde powaznych problemow, ale takie, przez jakie kazdy sila rzeczy w zyciu przechodzi.
wazne - mam gdzie mieszkac! co prawda nie widzialam jeszcze owego mieszkania, ale jestem dobrej mysli. zapowiada sie male malowanie scian, jesli dobrze pojdzie. a musi pojsc dobrze.
nie moge tez doczekac sie jutra, poczuje ten slodki bol, o ktoryj juz niemal zapomnialam. bede miala nowe zabaweczki, tylko oczyscie sama jeszcze nie wiem jakie. moze idac za ciosem z obuwniczego - wszystkie? potem film inaugurujacy poczatek festiwalu afrykamera, a potem - zobaczymy, dokad mnie wywieje.
środa, 29 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz