dotarlo do mnie dzisiaj, ze za dwa miesiace znowu swieta, a potem znowu sylwester. jak w tym roku bedzie to wygladalo? ciekawi mnie, ciekawi.
moje cwiczenia nad samoopanowaniem, nienakrecaniem sie negatywnie, dystansem i cierpliwoscia przynosza efekty i dobrze sie z tym czuje. probuje wyrzucic z siebie neurotycznosc i histerie odziedziczone po mamie oraz 'ma-byc-jak-ja-chce' po tatusiu.
jednak 4h snu to zdecydowanie za malo. a czeka mnie jeszcze wizyta u ojca i ogarnianie mieszkania (ponowne pakowanie & sprzatanie), i jak o tym mysle, to mi sie odechciewa wszystkiego. tylko wanna i spac. i troche winka.
piątek, 15 października 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz