piątek, 1 października 2010

wczorajszy dzien nalezal do tych bardziej udanych. dziekuje mr.africa twin, zwiastunie pomyslnosci!

po pierwsze, dostalam niespodziewanie podwyzke. szalenie mnie to ucieszylo, bo oznacza to, ze bede mogla czasem zjesc jeszcze cos innego niz tylko chinskie zupki! oczywiscie przesadzam, ale bedzie mnie stac na lekarza czy inne tego typu szalenstwa. w kazdym razie jestem wdzieczna za fajna prace, ktora naprawde bardzo lubie, i w ktorej podwyzka przychodzi nieproszona. w zamian zaproponowalam jedno gratisowe weekendowe pilnowanie mlodego w miesiacu, zeby justyna mogla sobie poimprezowac + masaz raz na tydzien w zamian za poczte pantoflowa. nie zgine.

naprawde uradowana spotkalam sie z moja kochana kama i sypiac po drodze betonami jak z rekawa ('czemu ja musze miec owulacje wlasnie w czwartki?', 'i tutaj zwykle zaczynaja sie schody. albo podjazd dla wozkow' - to takie latwiej przyswajalne) doczlapalysmy sie do dzikiej. jako ze jestem osoba niecierpliwa, czekanie na cos podwyzsza moj poziom adrenaliny. tak wiec jeszcze 1,5h czekalam na swoja kolej, ale w koncu sie doczekalam, nie mniej jednak nadal nie bylam zdecydowana, co tez tym razem chce sobie uszkodzic. i nie powiem, co uszkodzilam, slodka tajemnica. trzeba zobaczyc! ale tak, raz krzyknelam 'kurwa', bo zabolalo. ale jest bosko i mam juz plany na kolejne kolczyki. i chyba doczepie sobie znowu dreadki. taaaa...

po dzikiej poszlam z kumplem na film 'utracone piekno' otwierajacy festiwal afrykamery. dobre zarcie, troche nieudany i przegadany wstep, podczas gdy my chcielismy juz ogladac film. w koncu zaczal sie, dosc dlugo sie rozkrecal - warto bylo poczekac i nie zniechecac sie, bo byl to film z rodzaju 'sorry, musze teraz pobyc sam/a i to przetrawic', naprawde mega. ciezkie, do przemyslenia przez kilka dni i na pewno niezapomniane przezycie.

ach, no i najlepsze - zapowiada sie, ze nie bede mieszkala na takim zadupiu, jak myslalam. tak tylko zapowiadam, wszystko sie rozstrzygnie pewnie na dniach. wiec prosze po raz kolejny trzymac kciuki. bosko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz