wtorek, 7 grudnia 2010
nie lubie miec takich snow, jak ten dzisiejszy. snilo mi sie, ze gonily mnie dinozaury. cos w stylu parku jurajskiego, bylam w jakims lesie z grupa ludzi i gonily nas jakies zielone, szybkie, niewielkie acz wyglodniale i drapiezne stworzenia. oczywiscie nie same dinozaury mnie przerazaly, tylko smierc. wiedzialam, ze za kilka chwil zgine, ze nie mam sie gdzie ukryc i zaraz ktorys z nich mnie dopadnie i rozerwie na strzepy. balam sie smierci. ostatnio ten motyw dosc czesto przewija sie w moich snach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz