kilka dni temu na jednym z portali spolecznosciowych* wymienialam ze znajomymi uwagi dotyczace pracy - miejsca, warunkow, wynagrodzenia, atmosfery i tym podobnych jej aspektow. bedac wyjatkowo leniwa pozwole sobie po prostu przekopiowac niektore wypowiedzi, czasem skrocone, lecz z zachowaniem ich sensu. a i tak wyjdzie dosc dlugo.
no i nie napisze, bo gdzies rozmowe wcielo. potem poszukam lub wyprodukuje swiezy towar.
*chodzi rzecz jasna o facebook. coraz bardziej irytuje mnie internet jako miejsce 'spotkan', a taki facebook (mimo ze i u mnie 'chodzi' caly czas w tle) szczegolnie. okej, fajnie jest spojrzec i zobaczyc, kto rowniez jest online, pogadac chwile lub dwie z wybrana osoba, ale mam wrazenie, ze fb przybiera powoli range life-stylowa. jakis czas temu portal inteligentnie zablokowal moje konto, bo dla zartow ustawilam sobie inne nazwisko. uznano to za podszywanie sie pod inna osobe, wprowadzanie falszywych danych i przez miesiac bylam marginesem spolecznym. mocno wtedy odczulam, jak moim znajomym fb wszedl do krwi - ilekroc sie z kims widzialam, czy to na kameralnym spotkaniu, czy wiekszej imprezie, zawsze byl poruszany temat 'a widzialas/es co X ostatnio wrzucil na fejsa?', 'kurde, chyba Z i W sie rozstali, widzialam/em, ze zmienili status zwiazku na fejsie' etc etc etc, przyklady mozna mnozyc. kiedy ktos wplatal watek fb w rozmowie ze mna, a ja odpowiadalam 'nie mam fb', zwykle nastepowala chwila milczenia, wybaluszenie oczu oraz pytanie 'ale jak to?' ano takto srakto. nagle okazalo sie, ze bez dostepu do fb ominely mnie jakies pomniejsze imprezy, spotkania, wspolne piwo, cos tam jeszcze, w kazdym razie kilka zdarzen. oprocz dwoch czy trzech osob wiekszosc znajomych zapomniala o moim istnieniu z racji tego, ze wszystko wrzucali 'na sciane na fejsie'. dlatego tez zastanawiam sie od jakiegos czasu, czy nie zlikwidowac sobie konta na tymze portalu w celu zyskania czasu, ktory zwykle trace na pierdoly oraz weryfikacji moich przyjazni i znajomosci.
środa, 26 stycznia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz