Chodzą słuchy, że ponoć fajnie się mnie czyta. Bardzo mi miło takie słuchy słyszeć. Po dzisiejszej dyskusji na temat... skrajnych postaw twórców wszelkiej maści śmiem twierdzić, że jednak udało mi się jakimś cudem uplasować pomiędzy 'kurwajestemchujowa' a 'kurwajestemprzezajebista', i tak, w sumie mi też się siebie przyjemnie czyta :3
Oficjalnie. Dostałam pracę marzeń. Ach, i dzisiaj usłyszałam coś bardzo miłego! Otóż zadzwoniła do mnie moja imienniczka, której córka ma problem z zaakceptowaniem opiekunki. Najpierw myślałyśmy, że mała ma jakieś wąty konkretnie do mnie, ale nie - żadna dziewczyna jej nie przypasowała. I naprawdę nie obchodzi mnie, czym słowa były spowodowane, w każdym razie 'taka niania jak Ty jest jedna na milion' to +milyjard do expa :P Oczywiście żadna z rodzin nie chce mnie w tej chwili oddać, kolejne się o mnie biją, jednak wygrała Miła Pani, która zaoferowała mi spędzenie zimy we Włoszech. Większość roku podróżuje, a ja będę razem z nią. I kto powiedział, że bycie nianią to beznadziejna praca? Tym bardziej, że ja tego jako pracy nie traktuję. Dla mnie to jest zabawa i fajne spędzanie czasu, a przy okazji mi za to płacą i różne inne rzeczy się dzieją ;) W każdym razie! Jednak odchudzam rower, gdyż... zamierzam go zabrać ze sobą. Nie wyobrażam sobie tak długiej z nim rozłąki.
I kolejna zabawna sytuacja. Sąsiadka mająca drzwi naprzeciwko moich przydybała mnie, kiedy wychodziłam z domu. Mówi - Dorota, zrób coś z tymi drzwiami. Wobec braku sprecyzowania problemu z drzwiami zastanawiałam się, o co chodzi. Może za głośno się zamykają? Dalej mówi - no jak one wyglądają? Dla osób, które nie wiedzą, jak wyglądają moje drzwi wejściowe - są stare, koloru klatki schodowej, oblepione naklejkami typu 'dzielny pacjent', a z okazji malowania roweru walnęłam wesołego ludzika neonową różową farbą. Dalej mówi - bo to wygląda, jakby tam melina była, jakby ćpun tam jakiś mieszkał. Ile Ty masz lat? Jakby tam ktoś chory umysłowo mieszkał. Nie mogę na to patrzeć. Więc odpowiedziałam, że - mam 25 lat, nie musi patrzeć na moje drzwi, estetyka jest pojęciem względnym i delikatnym oraz mi z kolei nie podobają się drzwi sąsiada spod siódemki bo są ciemne, a on na pewno ma depresję. Przeprosiłam ją serdecznie i zapewniając, że nie chcę być niemiła absolutnie odmówiłam robienia czegokolwiek z drzwiami. No, może jeszcze bardziej je obkleję.
Powinnam uaktualnić CV. Dopisać kilka rzeczy, trochę je podrasować. Jedyny oraz największy ambaras w tym, że totalnie mi się nie chce. Nie chce mi się też myć, zmywać i sprzątać. Jutro aktywny dzień. Ponadto składam do kupy rower. No właśnie - rower. Z racji swojego koloru był Ursusem, teraz ma nowe barwy. Jakiś pomysł na imię? Oprócz 'Ruchadła' pomysłu Anety. Chyba aż tak odważna nie jestem. Chociaż... :3
czwartek, 9 maja 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz